poniedziałek, 29 września 2014

Ramazan pidesi

Witajcie po weekendzie :)
Poniedziałek jak nigdy okazał się dość udanym dniem.
Słonecznie,bez ani jednej chmurki,humor dopisuje,,obiad zrobiony,,jak nigdy :3
Nie będę się długo rozpisywać..
Mam dziś dla Was pyszny przepis,mam nadzieje ,że tak jak i ja go polubicie.
Ramazan pidesi,,jest,to rodzaj chleba (tureckiego) jedzonego  podczas Ramadanu .

Składniki:
  •  5-6 szklanek mąki
  • opakowanie suchych drożdży
  • 1 łyżka cukru
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka soli
  • 300 ml letniej wody
  • 100 ml letniego mleka
  • 1 łyżka masła
  • sezam lub/ i czarnuszka
  • 1 żółtko plus 1 łyżka jogurtu naturalnego
Mąkę i drożdże wsypujemy do miski i mieszamy.
Dodajemy wodę,masło,oliwę,mleko,cukier i sól. Wyrabiamy ciasto przez około 15 minut.
Wyrobione ciasto przekładamy do czystej miski lub na stolnicę i przykrywamy wilgotną ściereczką do wyrośnięcia,około 2 godziny.


Gdy ciasto już wyrośnie dzielimy je na 2-3 części. Przekładamy na blaszkę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia.
Dłońmi wyrabiamy okrągły placek. Wzdłuż krawędzi nożem robimy krawędź,a w środku szachownicę.



Jajko mieszamy z jogurtem i smarujemy placek. Posypujemy sezamem/czarnuszką.
Pieczemy 25 minut w 230 stopniach.



czwartek, 25 września 2014

W poszukiwaniu jesieni

Jesień w pełni. Liście powoli zaczynają spadać z drzew,wieczory i poranki coraz zimniejsze,a i dzień krótszy. Jedyne za co lubię jesień to sezonowe owoce i warzywa,,śliwki,jabłka i moje ulubione orzechy.
Wczoraj wybrałam się na spacer po mojej małej pod lubelskiej miejscowości,,,

Jesień? Najwyraźniej nie dla każdego,u mnie w ogrodzie pełno poziomek :)


I spacer nad rzeką..


Dzikie kaczki. W mojej okolicy jest ich dość sporo,trudno do nich podejść zwłaszcza jeśli ma się ze sobą małego 'wariata' :) Nie jestem pewna ale chyba dwa lata temu zimą były nawet łabędzie :)

 

Wczoraj było pełno zabawy,a dzisiaj leżymy w łóżeczku. Wszystko przez jedną noc,ale byliśmy już u lekarza i mam nadzieje,że za kilka dnie będzie lepiej :)


Wracając do domu nie obyłoby się bez zbierania kasztanów:)


Teraz się kurujemy, w przyszłym tygodniu wybierzemy się do lasu po żołędzie i szyszki,,,iii będziemy tworzyć :)
Miłego popołudnia Wszystkim :)

wtorek, 23 września 2014

Szarlotka z zieloną bezą

Szarlotka...Kto jej nie lubi..Najlepsza jest podawana jeszcze na ciepło.


Składniki:
  • 3 szklanki mąki
  • 2 cukry waniliowe
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 6 jajek
  • kostka margaryny
  • 2 op. kisielu jabłkowego
  • 6 jabłek
  • 6 gruszek
  • szczypta soli
Żółtka oddzielamy od białek. Zagniatamy ciasto z 1 cukrem waniliowym,1/2 szklanki cukru, mąką, proszkiem do pieczenia i margaryną.
1/3 powstałego ciasta wkładamy do zamrażarki, a resztą wylepiamy blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
Jabłka i gruszki obieramy,usuwamy gniazda nasienne i kroimy w niewielkie kawałki.
Tak przygotowane owoce wrzucamy do rondelka,podlewamy wodą  i posypujemy cukrem waniliowym.Owoce dusimy przez około 15-20 minut i odstawiamy do ostygnięcia.Ostygłą masę wykładamy na ciasto.
Białka ubijamy z solą na sztywną pianą wraz z resztą cukru i kisielami.
Pianę wykładamy na owoce wyrównując wierzch.
Na koniec wyjmujemy ciasto z zamrażarki rwiemy na małe kawałki i posypujemy ciasto ( ciasto również możemy zetrzeć na tarce)
Pieczemy ok. 50 minut w 180 stopniach.


Jabłka wolności

piątek, 19 września 2014

Szilvas gomboc węgierskie knedle ze śliwkami

Węgierski knedle...Możemy je podać na kolację,obiad lub jako deser.
Knedle podobne są do naszych polskich z tym,że u nas knedle raczej podaje się ze śmietanę posypane cukrem,bądź cynamonem.


Składniki:
  • 5 średnich ziemniaków
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 jajka
  • 2 1/2 szklanki mąki
  • 1 1/2 bułki tartej
  • 1/4 szklanki cukru cynamonowego 
  • 4 łyżki masła
  • około 1 kg śliwek bez pestek
Ziemniaki gotuje w osolonej wodzie,odcedzamy i studzimy. Gdy już wystygną przeciskamy przez praskę i przekładamy na stolnicę.
Do ziemniaków dodajemy jajka i sól,mieszamy do połączenia składników.
Dodajemy mąkę i wyrabiamy ciasto. Wyrobione ciasto odkładamy na 30 minut aby 'odpoczęło'.


W między czasie przygotowujemy bułkę tartą..
Masło przekładamy do rondelka i rozpuszczamy,dodajemy bułkę tartą cały czas mieszając podsmażamy na lekko brązowy kolor,odstawiamy.
Zagniatamy knedle:
Ciasto dzielimy na pół. Pierwszą część ciasta rozwałkowujemy i kroimy na kwadraty. Na środku każdego kładziemy śliwkę. Bierzemy każdy róg kwadratu do środku i zlepiamy. Odkładamy na posypanej mąką tacy.


Zagotowujemy wodę z 2 łyżeczkami soli,gdy zacznie wrzeć wrzucamy knedle i gotujemy do czasu aż wypłyną.Knedle przekładamy do durszlaka aby obciekły z wody.

Knedle przekładamy do wcześniej przygotowanej bułki tartej i delikatnie mieszamy,przekładamy na talerze oraz posypujemy cukrem cynamonowym. Smacznego :)




Festiwal Kuchni Węgierskiej

wtorek, 16 września 2014

Szybkie ciasteczka

Pewnie nie raz zdarzyło się wam mieć nie spodziewanych gości,dostajecie tel, że za godzinka wpadnie ciocia z wujkiem i co teraz?
Iść do sklepu po ciastka?
Ja raczej robię to inaczej..
Zazwyczaj mam w domu kawałek ciasta francuskiego, robię ciasteczka które zajmują naprawdę chwilkę.
Gdy nasi goście zapukają do drzwi ciasteczka będą już czekały,świeże i pachnące:)


Składniki :
  • Opakowanie ciasta francuskiego
  • Ulubiony dżem,konfitura, czekolada
  • Cukier
  • Mleko
Ciasto wyjmujemy na blat stołu i wykrawamy ciasteczka w wybranym przez nas kształcie.
Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Ciasteczka dzielimy na pół..tj, pół ciasteczek będzie na spód a druga połowa na przykrycie.
Na ciasteczka które mają być spodem nakładamy łyżeczkę dżemu (u mnie były to wiśnie z konfitury i czekolada) Przykrywamy drugą połową i brzegi lekko do siebie dociskamy.
Ciasteczka smarujemy mlekiem i posypujemy odrobiną cukru.
Pieczemy w 180 stopniach przez 15 do 20 minut :)



Ciacho na widelcu

piątek, 12 września 2014

Troszkę zdrowia

Dopóki pogoda dopisuje korzystam z każdej wolnej chwili :)
Ostatnio postanowiłam sobie,że troszkę muszę ograniczyć słodycze, a co się z tym wiąże zamiast słodkości trochę więcej ruchu - i tak też zrobiłam,tzn robię :D
Dwa dni temu wybrałam się na przejażdżkę rowerem. Ciężko powiedzieć ile km zrobiłam,w pewnym momencie myślałam,że się zgubiłam, to tak na serio :p
Umyślałam sobie,że pojadę do rodziny na wieś (normalnie to jakieś 6-7 km),tylko,że okrężną drogą przez pewną wieś.
Na początku droga jest asfaltowa,gdy wieś się kończy zaczyna się droga polna i całkowite pustkowie..
Więc tak sobie jechałam,uda bolały niemiłosiernie (dodam,że na rowerze dalej jak do sklepu nie jeździłam od 2 lat..) Był zakręt w lewo i dalej droga prosto,umyślałam sobie,że pojadę prosto, a cooo ..
Na końcu wyszło,że wyjechałam gdzieś na obrzeżach mojego miasta :D
Podsumowując,zrobiłam około 18 km,nieźle,jak na mnie ;)
Jutro powtórka! Tylko tym razem dobrą drogą :p

Zanim jednak wyjdę z domu,przydałoby się zjeść coś na śniadanie.
Odkąd spróbowałam owsianki,gości u mnie bardzo często.
Tutaj owsianka z bananem,borówkami,startą gorzką czekoladą,do tego siemię lniane i otręby żytnie.
Jeśli jeszcze nie próbowaliście owsianki,,,musicie,to zrobić,i chociaż może się komuś wydawać,,'a co to,ja królik jestem','i to ma być śniadanie?'
Tak! to jest śniadanie,komponujecie owsiankę z czym tylko chcecie,,ziarnami,,owocami,,
Osobiście po zjedzeniu owsianki mam spokój i siłę do działania na kolejne 4 godzinki :)



wtorek, 9 września 2014

Kruche ciasteczka po turecku - Un kurabiyesi

I nareszcie jest !
Nowy wpis, kolejne pyszności,,, i wiele kolejnych w planach, aby tak dalej :)
Pewnie większość z Was, lubi kruche ciasteczka,przyznam się,że ja lubię,,bardzo .
U nas  Polsce popularne są tak zwane ' ciasteczka z maszynki'. Myślę,że każdy wie o czym mówię :)
Pieczone na złoto,przeważnie długie,falowane ciastka często posypane cukrem pudrem.
Tym razem mam dla was alternatywę,,,Dlaczego nie zrobić takich ciasteczek samemu ?
Nic prostszego !
Un kurabiyesi są bardzo proste i szybkie,naprawdę !
Musicie spróbować. Gwarantuję,że każdy je polubi :)

Składniki:
  •  Kostka masła w temp pokojowej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Dodatkowo trochę cukru pudru do posypania

Masło przekładamy do miski i razem z cukrem pudrem i ekstraktem waniliowym miksujemy na wolnych obrotach.
Powoli dodajemy mąkę i proszek do pieczenia,cały czas miksując.
Gdy ciasto będzie już gotowe, w dłoniach formujemy niewielkie kuleczki,mniej więcej wielkości orzecha włoskiego i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w 190 stopniach przez około 20-25 minut na złoty kolor.
Po wyjęciu z piekarnika od razu posypujemy odrobiną cukru pudru.
Gotowe :)




Z dziećmi i dla dzieci 2014

wtorek, 2 września 2014

Koniec laby!

Witam !
Troszkę mnie tu nie było, to już dwa miesiące !
Nie planowałam aż tak długiej przerwy,ale niestety tegoroczne wakacje były dość pracowite.. :)
Lato się praktycznie skończyło,pogoda jakoś nas nie dopieszcza,już tęsknie za słoneczkiem ;/
Dzieci poszły już do szkoły,a ostatnio będąc na zakupach zauważyłam na ulicach młodzież wracającą z rozpoczęcia roku szkolnego i pomyśleć,że jeszcze niedawno i ja byłam takim uczniem,,jak ten czas leci :o
Wraz z moim powrotem planuję,masę postów,przepisów. Nawet myślałam,w postach zamieszczać nie tylko przepisy ale i jakieś nowinki,powiedzmy co się dzieje w mojej okolicy,ciekawe miejsca w których byłam,restaurację itp.
Planuję również zmienić sam wygląd bloga,ale to wszystko w swoim czasie :)
Jak na razie podpowiem,że kolejny wpis będzie na słodko.:)



Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka