piątek, 12 września 2014

Troszkę zdrowia

Dopóki pogoda dopisuje korzystam z każdej wolnej chwili :)
Ostatnio postanowiłam sobie,że troszkę muszę ograniczyć słodycze, a co się z tym wiąże zamiast słodkości trochę więcej ruchu - i tak też zrobiłam,tzn robię :D
Dwa dni temu wybrałam się na przejażdżkę rowerem. Ciężko powiedzieć ile km zrobiłam,w pewnym momencie myślałam,że się zgubiłam, to tak na serio :p
Umyślałam sobie,że pojadę do rodziny na wieś (normalnie to jakieś 6-7 km),tylko,że okrężną drogą przez pewną wieś.
Na początku droga jest asfaltowa,gdy wieś się kończy zaczyna się droga polna i całkowite pustkowie..
Więc tak sobie jechałam,uda bolały niemiłosiernie (dodam,że na rowerze dalej jak do sklepu nie jeździłam od 2 lat..) Był zakręt w lewo i dalej droga prosto,umyślałam sobie,że pojadę prosto, a cooo ..
Na końcu wyszło,że wyjechałam gdzieś na obrzeżach mojego miasta :D
Podsumowując,zrobiłam około 18 km,nieźle,jak na mnie ;)
Jutro powtórka! Tylko tym razem dobrą drogą :p

Zanim jednak wyjdę z domu,przydałoby się zjeść coś na śniadanie.
Odkąd spróbowałam owsianki,gości u mnie bardzo często.
Tutaj owsianka z bananem,borówkami,startą gorzką czekoladą,do tego siemię lniane i otręby żytnie.
Jeśli jeszcze nie próbowaliście owsianki,,,musicie,to zrobić,i chociaż może się komuś wydawać,,'a co to,ja królik jestem','i to ma być śniadanie?'
Tak! to jest śniadanie,komponujecie owsiankę z czym tylko chcecie,,ziarnami,,owocami,,
Osobiście po zjedzeniu owsianki mam spokój i siłę do działania na kolejne 4 godzinki :)



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka